W 2001 roku cały świat został zelektryzowany informacją o wynalezieniu Segway, który miał być receptą na korki w miastach. W ostatnich dniach media donoszą o kolejnej rewolucji - tym razem chodzi o tani tekturowy rower, który ma kosztować około 50 $.
Kamil Stysiak to pomysłodawca i konstruktor nietuzinkowych rowerów jakie ożywiają ulice Białegostoku. Jednoślady to dla niego nie tylko sposób na przemieszczanie się z punktu A do B, ale przede wszystkim mobilna sztuka, która ma ożywiać nasze miasto. Jak mówi takich rowerów wykonał już z setkę.
Impreza na kółkach rozkręca się szybko - wystarczy pedałować i pić. Kolejny wynalazek dla miłośników głośnej zabawy na ulicach dotarł właśnie do Krakowa. Tuż przed kibicami, którzy przyjadą do nas na Euro 2012.
Kamil Stysiak, twórca oryginalnych rowerów Kuztom Kreationz stara się o główną wygraną w konkursie Hortexu - Fundusz Pasji. Każdy może wesprzeć zdolnego białostoczanina i pomóc mu w wygranej 10 000 złotych.
"Rowerownia" to pomysł studenta Uniwersytetu Ekonomicznego, Piotra Puzanowskiego. Pierwotnie chciał zrobić rower miejski, ale ponieważ z realizacją tego pomysłu ubiegło go miasto, postanowił zainwestować w wypożyczalnię rowerów wieloosobowych. Otrzymał na to 40 tys. zł dofinansowania z Unii Europejskiej.
Wygięta rama i niskie siodełko - to najbardziej charakterystyczne elementy cruiserów, nietypowych jednośladów budowanych przez dwóch białostoczan. Właśnie wrócili z Amsterdamu, gdzie zdobyli wysokie miejsca w międzynarodowym konkursie na rower zbudowany własnym sumptem. Swoją pasję rozwijają dzięki stypendium z magistratu.
Znudziły im się monotonne kształty seryjnie produkowanych rowerów, dlatego postanowili zrobić je sobie sami. Kilku zapaleńców spotkało się dzisiaj (5.06) w Supraślu, by zaprezentować swoje produkcje.
- Gdy dostaję telefony i listy od zadowolonych użytkowników, to czuję, że to, co robię, ma sens - mówi Teofil Bagiński konstruktor i producent rowerów dla osób niepełnosprawnych.
Jazda na rowerze z kwadratowymi kołami wygodna na pewno nie jest. I z pewnością pewnej prędkości osiągnąć nie sposób. Jednak niemieckiego miłośnika i zarazem konstruktora takich "wehikułów" to nie zraża. - Przynajmniej jest śmiesznie - mówi Didi Senft i z dumą prezentuje swoje najnowsze okazy.
Kilka lat temu Jakub Gacki z Międzyrzecza sam zmontował samochód. Miał wtedy 14 lat, więc za kierownicą usiąść nie mógł. Teraz jeździ po bezdrożach fantazyjnymi rowerami, które konstruuje w warsztacie wujka.
Układ kierowniczy zapożyczony z Fiata Seicento, system hamulcowy z "Malucha" i napęd oparty na wałach kardana. Co to takiego? To nowa atrakcja gdańskiej starówki - siedmioosobowy rower.
Dziwaczny rower pojawił się ostatnio na Głównym Mieście w Gdańsku. Za 3 złote każdy może wybrać się na przejażdżkę tym nietypowym bicyklem, zaprojektowanym przez młodego gdańszczanina.
Codziennie przemierza 100 kilometrów. Śpi na kościelnych plebaniach albo w domach ekologów. Jest w trasie od 19 czerwca, był już w Wielkopolsce, nad Bałtykiem i na Mazurach. Leszek Bierski, konstruktor z Siemianowic Śląskich, dziś przyjechał do Lublina.