17 października 2013 roku prezydent podpisał nowelizację Kodeksu Karnego zgodnie z którą nietrzeźwi rowerzyści będą karani jedynie za wykroczenie. Do tej pory taki czyn był uznawany za przestępstwo co wiązało się z poważnymi konsekwencjami.
Na rozpoczynającym się w środę w Hanowerze spotkaniu niemieckich krajowych ministrów spraw wewnętrznych dyskutowana będzie kwestia zrównania antyalkoholowych restrykcji wobec rowerzystów z tymi, jakim podlegają kierowcy.
Jazda na rowerze w stanie nietrzeźwości będzie traktowana jak wykroczenie, a nie jak do tej pory jak przestępstwo. Wiąże się to z mniejszymi konsekwencjami.
Nie całkiem trzeźwa 60-letnia Holenderka jechała sobie nocą na rowerze autostradą w Dolnej Saksonii. "Pędziła" lewym pasem, tym przeznaczonym do wyprzedzania, a w dodatku jechała pod prąd - poinformowała niemiecka policja.
7 kwietnia Trybunał Konstytucyjny zbada, czy zgodne z konstytucją jest karanie nietrzeźwego rowerzysty na tych samych zasadach, jak pijanego kierowcy auta - a nie jak pijanego pieszego, który stwarza zagrożenie dla ruchu drogowego.
Prokurator rejonowy w Piszu zdecydował o podaniu do publicznej wiadomości wizerunku i danych osobowych mężczyzny, który już sześć razy zatrzymywany był za jazdę na rowerze pod wpływem alkoholu. Jest to Adam Andrzejewski, 33-letni mieszkaniec wsi Osiniak. Upublicznienie danych ma być przestrogą dla innych.
Po raz trzeci zatrzymano pijaną kobietę jadącą rowerem. W ostatnią trasę udała się w specjalnym celu.
Dorota G., lat 41 już dwukrotnie naraziła się policji jadąc rowerem po pijanemu. Po przedostatnim etapie jazdy indywidualnej na czas otrzymała wyrok sądowy - 5 lat zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów. Oczywiście, z rowerem włącznie.
Holenderska policja zatrzymała w Alkmaar, na północ od Amsterdamu, mężczyznę siedzącego na rowerze na dachu samochodu. Prawdopodobnie na wieziony autem rower pasażer na gapę wsiadł, gdy samochód zatrzymał się na światłach. Pomimo dochodzącego z góry hałasu kierowca samochodu i jego żona nie zauważyli nic nadzwyczajnego.
Nowy wojewoda mazowiecki Wojciech Dąbrowski został ukarany przez sąd za jazdę po pijanemu rowerem - dowiedział się "Wprost". Miał we krwi 0,75 promila alkoholu.
Policja z Żagania (Lubuskie) skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko mężczyźnie, który został przyłapany na jeździe rowerem pod wpływem alkoholu. Sprawa nie byłaby szczególna, gdyby nie fakt, że 46-latek za to przestępstwo stanie przed sądem już po raz dziewiąty.
W niedzielę o 5 rano doszło do napadu z bronią w centrum Lublina. Na grupę nastolatków � trzech chłopców i dwóch dziewcząt - napadło dwóch pijanych rowerzystów. Łupem bandytów padł... kapelusz sombrero.