:: Kross Unforgiven - bez obciachu
Unforgiven firmy Kross to pierwszy przypadek w Polsce oferowania
w normalnej sprzedaży roweru tak niszowego - przeznaczonego głównie
dla niewielkiej grupy kurierów rowerowych. Dlaczego jest to taki
niszowy temat ? Przecież - ktoś powie - trial czy dirt to także
niezbyt popularne dziedziny rowerowe. Jednak akurat ta grupa rowerzystów
- kurierów - rowery składa sobie sama, zazwyczaj bazując na ramach
od rowerów torowych. Owszem kilku producentów ma w swojej ofercie
tego typu modele (Trek Distric, Giant Bowery), ale są to tylko wyjątki
potwierdzające regułę. Środowisko "bicycle messengerów"
jest hermetyczne i popularnym producentom rowerów bardzo trudno
"wkupić" się w ich łaski. Można wręcz powiedzieć że grozi
to po prostu tzw "obciachem". Tym bardziej należy wyrazić
uznanie dla polskiej firmy, która zmierzyła się z takim trudnym
tematem, nie przejmując się ew. opiniami środowiska. Trzeba przyznać
jednak że Kross juz nie raz próbował się porywać z "motyką
na słońce" - przypomnieć wystarczy choćby historię modelu Sign
FR2....
Gdy pierwszy raz zobaczyłem ten model na targach Eurobike 2007
- miałem mieszane uczucia. Z jednej strony rower prezentował się
świetnie - był po prostu ładny, z drugiej strony wydawał się zbyt
"lanserski", co mogło mu zaszkodzić w próbie trafienia
w gusta zamkniętego środowiska, niezbyt podatnego na kreowanie mody.
 Tester
Do testowania roweru zaprosiliśmy oczywiście przedstawiciela środowiska
kurierów rowerowych - Pawła Puławskiego współwłaściciela firmy kurierskiej
"Wrocławscy
Kurierzy Rowerowi". Paweł od wielu lat jeĽdzi na ostrym
kole - oczywiście własnej konstrukcji - i z pewnością jest najodpowiedniejsza
osobą do testu roweru Kross Unforgiven.
Kruche hamowanie
Jednym
z najistotniejszych elementów roweru typu ostre koło są piasty,
a właściwie tylna. Obie użyte tutaj pochodzą od tajwańskiego producenta:
Novatec: przednia: A165SBT (katalogowa waga 219 gramów) oraz tylna:
A166SBT (katalogowa waga 235 gramów). Ośki w obu piastach są drążone
- jest więc możliwość zastosowania szpilki z szybkozamykaczem. Jak
zwraca uwagę Paweł niestety tylna piasta ma jedna dużą wadę: kontra,
którą jest mocowana
zębatka lubi pękać. Jest ona po prostu wykonana ze zbyt słabego
i kruchego materiału. Jest to tym istotniejsze, że stwarza to duże
niebezpieczeństwo utraty kontroli nad rowerem w przypadku pęknięcia
kontry w czasie jazdy. W ostrym kole zębatka jest nakręcana na piastę
oraz mocowana przeciwnakrętka - tzw kontrą. Jeśli ulegnie ona zniszczeniu,
zębatka odkręci się z piasty uniemożliwiając hamowanie za pomocą
nóg (a dokładniej mówiąc spowolnienia ruchu nóg). Jeśli rowerzysta
nie posiada hamulców (a część ostrokołowców nie stosuje ich) tracimy
możliwość hamowania. Jest to najpoważniejsza wada tego roweru, ale
tez najłatwiejsza do poprawienie - po prostu najlepiej od razu kupić
i wymienić ta część (koszt to ok. 20 zł).
Dużym plusem jest możliwość korzystania z dwóch różnych zębatek.
Piasta tylna jest typu flip-flop ma dwie zębatki 16 i 17 zębów.
Aby zmienić przełożenie wystarczy wykręcić koło i je obrócić o 180
stopni.
Bardzo ciekawie rozwiązano problem naciągu łańcucha - odpowi adają
za to dwie śruby przy tylnych widełkach. Aby zwiększyć naprężenie
łańcucha wystarczy tylko poluzować nakrętki na piastach i dokręcić
dwie nakrętki o rozmiarze 10 mm. Patent jest precyzyjny i łatwy
w użyciu.
Karbonu czar
Bardzo charakterystyczną częścią roweru jest kierownica - tzw bycze
rogi. Nie wszystkim musi ona odpowiadać, ale cześć kurierów preferuje
właśnie taki kształt. Pawłowi nie spodobała się owijką - wg niego
jest ona wykonana z taniego materiału. Kierownica jest łączona z
widełkami za pomocą mostka karbonowo/aluminiowego Zoom RD298 poprzez
pół-zintegrowane stery typu ahead Cane Creek VP-A41AC o rozmiarze
1 1/8 cala. Mostek ma dwie możliwości zamocowania -w pozycji że
ma kąt nachylenia dodatni, lub ujemny. Trzecim elementem wykonanym
z włókna węglowego jest wspornik siodła. Użycie tego wytrzymałego,
lekkiego a jednocześnie tłumiącego drgania materiału zaowocowało
zwiększeniem komfortu jazdy. Biorąc pod uwagę niewielki rozmiar
grubości opon oraz aluminiową - z zasady sztywną - ramę jest on
całkiem odczuwalny.
Paweł Puławski, który codziennie na swoim ostrym kole pokonuje dziesiątki
kilometrów podkreśla, że największą zaleta roweru jest jego niska
waga wynosząca zaledwie 8,1 kg. - To się czuje - mówi - niby tylko
kilka kilo różnicy, ale to sprawia że Ten rower szybko jedzie.
Długi sztywny
 To
jak się jeĽdzi na rowerze zależy od samej konstrukcji ramy - a dokładniej
mówiąc od zastosowanych kątów. Jak podkreśla Paweł: Unforgiven nie
ma ani kątów podobnych do tych stosowanych w rowerach torowych,
ani szosowych. Najbliżej mu chyba do roweru górskiego lub też crossowego
- dodaje. Kross jest stosunkowo długi, dzięki temu stopy na pedałach
nie zahaczają o przednie koło, co się zdarza w innych modelach.
To sprawia, że rower jest bezpieczniejszy niż klasyczne ostre koło.
Z drugiej jednak strony takie kąty ramy powodują że jest on ciężki
na zakrętach - mało zwrotny przy dużych szybkościach. - Na moim
rowerze, który został zbudowany w o parciu
o ramę torową pokonuję zakręty szybciej niż na tym Krossie mówi
Paweł. Za sprawą zastosowania aluminium do produkcji ramy jest on
bardzo sztywny. Paweł zwraca uwagę także na stosunkowo wysokie położenie
środka suportu - dzięki temu nie ma niebezpieczeństwa zahaczenia
pedałem podczas gdy się pochylamy na zakręcie. Bardzo dużym plusem
jest obecność w ramie otworów oraz przelotek umożliwiając ych
zamontowanie hamulców - przedniego i tylnego.
Siodełko: San Marco twarde i małe ale całkiem wygodne jest mocowane
do sztycy bez przesunięcia do tyłu - zwraca uwagę Paweł. Przednia
korba torowa Truvativ Touro posiada 48 zębów a napęd jest przekazywane
na tylne koło za pomocą łańcucha KMC Z9900. Obręcze Alexrim AT400
o rozmiarze 622 x 14mm są "obute" w opony Schwalbe Blizzard
w rozmiarze 700 x 25 C.
Asceta
 Kończąc
już ten test kilka słów na temat ogólnego wyglądu roweru. To kolejna
zaleta Unforgiven'a - ten rower wygląda po prostu fajnie. Nic dziwnego
- postarano się o jednolitą - czarną kolorystykę, tu i ówdzie złamana
przez czerwień, biel i chrom. Wstawki karbonowe nadają szlachetności.
Dzięki pozbawieniu roweru wszystkich dodatków: hamulców, błotników,
przerzutek, manetek uzyskano bardzo oszczędną, wręcz ascetyczną
formę. To było możliwe tylko w przypadku roweru typu ostre koło.
Bardzo fajnym pomysłem jest mała grafika na górnej rurze ramy -
nie da się ukryć że jest ona skierowana do raczej męskiej części
rowerzystów.
Czy Unforgiven jest warte 2000 zł, które kosztuje ? Z jednej strony
niby otrzymujemy niewiele: rama, koła, kierownica siodełko i łańcuch,
jednak płacimy także za skomponowanie tego wszystkiego w całość,
design oraz bardzo niska wagę...
- Fajny bo polski - kończy spotkanie Paweł Puławski.
Krwawe
ostre
Na koniec jeszcze ostrzeżenie dla tych co chcą się pobawić w "ostre".
Rowery tego typu potrafią być niebezpieczne - typowym wypadkiem
zdarzającym się podczas konserwacji łańcucha jest wciągnięcie palca
pomiędzy zębatkę i łańcuch. Podobno jest nawet specjalna strona
WWW gdzie są prezentowane zdjęcie uszkodzonych części ciała. Mieliśmy
okazje tego sami doświadczyć. Naszemu redaktorowi (nie Pawłowi)
palec z paznokciem utkwił pomiędzy zębatką a łańcuchem. W ramach
ostrzeżeń publikujemy zdjęcie palca (już po zatamowaniu krwawienia)
- ale ostrzegamy - tylko dla ludzi o silnych nerwach ! (klikniej
w zdjęcie żeby zobaczyc powiększenie)
Zalety:
- Niska waga
- Szybki
- Wysokie położenie suportu
- Zastosowanie karbonowej sztycy siodełka, widełek i mostka
- Możliwość zastosowania hamulców - przedniego i tylnego
Wady:
- Niska jakość kontry w Piasta Novatec
- Mało zwrotny przy dużych prędkościach
Paweł Puławski & Marcin Korzonek
2009'lsierpień
Tekst powstał przy współpracy z
Do góry
|
| |
| |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
(c) 1995-2010 Wszelkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie oraz wykorzystywanie artykułów publikowanych
w witrynie www.wrower.pl bez zezwolenia zabronione. |
|